516850
Czy Wojciech Mann odejdzie?
W najnowszym numerze Newsweeka Andrzej Stankiewicz prowadzi rozmowę z Wojciechem Mannem
Wojciech Mann: Jeśli tak dalej pójdzie, nie widzę się w Trójce
Politycy PiS chcą zrobić z radiowej Trójki tubę propagandową. Jeśli tak dalej pójdzie, to nie widzę siebie w tym radiu – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” głos i twarz radiowej Trójki Wojciech Mann.Po ostatnich wydarzeniach w radiowej Trójce – powołaniu na nowego dyrektora Jacka Sobali i sprowadzeniu do stacji kilku prawicowych publicystów, m.in. Michała Karnowskiego, atmosfera jest napięta. Szef związków zawodowych, Jerzy Sosnowski, za krytykę został odsunięty od anteny.
W równie ostry sposób na to co dzieje się w radiowej Trójce, reaguje w rozmowie z "Newsweekiem" Wojciech Mann, od kilkudziesięciu lat ikona radiowców z Myśliwieckiej.
– Widzi się Pan w Sobalowej Trójce? – pyta Andrzej Stankiewicz.
– Jeszcze w niej jestem. Ale mam straszny problem. Przypominam swój powrót do radia po bojkocie mediów w stanie wojennym. Niestety to, co dzieje się teraz w Trójce, przypomina mi PRL. Jeśli prezes Polskiego Radia Jarosław Hasiński mówi, że dynamika wzrostu słuchalności Trójki jest niewystarczająca, to ja słyszę przestraszliwe kłamstwo i komunistyczną nowomowę. Już przerabiałem te metody zmiękczania ludzi. Właśnie w PRL – mówi Newsweekowi Mann.
I dodaje: – Jeśli tak dalej pójdzie, to nie widzę się w Trójce.
Mann opowiada też, dlaczego wstawił się za zwalnianym Krzysztofem Skowrońskim, któremu także zarzucano prawicowe poglądy.
– Dziś wychodzę ze studia, gdy rozpoczyna się rozmowa polityczna. Za czasów Krzyśka nie miałem uczucia, że odbywa się ideologiczny nalot dywanowy. Do Trójki przychodzili publicyści o różnych poglądach. To było OK – pokazywanie ludziom różnych punktów widzenia. Dziś, gdy pan Karnowski prowadzi nie tylko wywiady z politykami, ale także przegląd prasy i rozmowy z publicystami, to zaczyna mi to wyglądać na działanie metodyczne.
– Po naszej rozmowie pan także może zostać zdjęty z anteny, tak jak Sosnowski – pytamy.
– Liczę się z tym. Jeśli tym wywiadem uda się wywołać dyskusję, a państwowy właściciel w osobie ministra skarbu zacznie się naprawdę interesować sytuacją w moim ukochanym radiu, to uznam, że było warto. Bez względu na koszty. Nie możemy być bydłem przeganianym z miejsca na miejsce przez polityków – odpowiada Wojciech Mann.
Cały wywiad z Wojciechem Mannem czytaj w najnowszym (papierowym – przyp. red.) Newsweeku!
2010-03-01
powrót ::